21 listopada 2017

Album JJ'a - 10 miesiąc


Oh oh! Prosze Państwa oto jest, nareszcie kolejny miesiąc z Julkowego albumu. Nieuchronnie zbliżający się koniec roku chyba mocno mnie zmotywował do nadrobieniu kilku chwil i zmienieniu różnych planów i priorytetów. Dzięki temu, skradłam trochę czasu dla siebie i mojego hobby - dokumentowania wspomnień. Jeśli jesteście ciekawi co tam w trawie piszczało, gdy Julka miała 10 miesiecy to zapraszam do czytania, a jeśli chcecie sobie przypomnieć to co działo się wcześniej to zapraszam na poprzednie miesiące.


Ten układ nawiązuje do początku Julkowego Albumu. Rozpoczęłam go dużymi zdjęciami JJ'a w brzuchu i na rękach. Teraz dodałam kadr gdy Jęczybuła dobiła do wieku "dłużej na zewnątrz niż w środku". Patrząc na te zdjęcia nadal jestem zaskoczona jak bardzo się zmieniła i ile urosła! Z małego bobika zrobiła się taka fajna dziewuszka :)



Długa zimna wiosna sprzyjała spacerom, a gdy nareszcie się rozpogodziło, organizowałam nam to o czym od dawna marzyłam - pikniki. Julka chociaż już raczkująca trzymała się koca, bo wiadomo trawa to lawa, co w sumie bardzo ułatwiało nam spędzanie czasu na świeżym powietrzu.



W dziesiątym miesiącu świętowałam także z Julką dzień mamy, a Julia zaliczyła swój pierwszy dzień dziecka. Bycie mamą Jęczybułki to niesamowite uczucie, a teraz z perspektywy czasu widzę jak moja miłość do niej rośnie każdego dnia, choć mogłoby się zdawać, że przecież już bardziej się nie da! Bycie mamą, doświadcza bardzo, daje smuty, nerwy, ćwiczy pokorę, ale z drugiej strony daje tyle radości, tyle szczęścia, że wszystko co negatywne po prostu blednie i traci na znaczeniu.


Uff :) No to by było tyle z 10tego miesiąca.
Teraz muszę wykombinować jak by tu nadrobić pozostałe dwa.
Zdjęcia już są w koszulkach, ale strach wyciągać przydasie, bo taki przydaś to najlepsza zabawka i gryzak dla JJ'a…
To w sumie wyjaśnia wszelkie opóźnienia na linii tworzenia albumu :)

No ale trzymajcie za mnie kciuki i dozobaczenia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram