21 kwietnia 2017

Kilka słów na dzień dobry

Witajcie!

Za to miejsce zabierałam się już od daaawna. Oh! O czym ja nie chciałam pisać, czego ja nie chciałam Wam pokazywać. Rok temu, gdy czekałam na naszą Julkę Kulkę, planowałam sobie ten ogrom wolnego czasu, jaki ma się na macierzyńskim. No bo wiadomo - noworodek tylko śpi, małe niemowle głównie śpi, a starsze niemowle zajmuje się samo sobą (w końcu moja mama na macierzysńkim napisała pół doktoratu i to na maszynie, bez ctrl+z). Oh ja naiwna. Julka okazała się małym, kochanym zbójem, a moje plany się rypły.

 

Czas start

Dopiero teraz, gdy miłościwie panująca ma ponad 8 miesięcy, mama dostała trochę wolnego. Dziecko zaczęło się ogarniać, kochana babcia bardzo jej w tym pomaga (pozdrawiamy babcię!), i choć nie wiem ile ten stan potrwa, ryzykuję i ruszam! Ruszam z tym moim nowym miejscem w sieci. Plan jest oczywiście bardziej okrojony niż moje pierwotne zamiary. Życie pewnie jeszcze mi nie raz zweryfikuje wszystko, no ale miejmy nadzieję, że się uda.


O czym będzie Antilight?

To miejsce jest kontynuacją mojego starego bloga, w nowej odsłonie i z odrobinę zmienionymi treściami. Chcę nadal kleić papier, a blogowanie mnie do tego zawsze motywowało. Dzięki temu od kilku lat dzielnie dokumentuję nasze perypetie w albumie Project Life oraz tworzę album dziecięciu. Nowymi kategoriami będą bardziej życiowe, no już powiem to, lifestylowe posty i trochę prywaty - bo to motywuje mnie do sięgania po aparat. No i wisienką na torcie będą moje prace. Czas już najwyższy wrócić chociaż na 1/3 etatu do pracy. A co jest moją pracą? Ilustracja i projektowanie i… chciałabym ruszyć z tworzeniem zaproszeń ślubnych, co tak na prawdę wiąże się przecież z ilustracją i projektowaniem.


Chociaż dopiero startuję, rozgrzewam się do pracy, to już zapraszam Was do rozejrzenia się tutaj. Przeniosłam ze starego bloga kilka treści, które mam nadzieję zainteresują Was na tyle, że wrócicie po więcej. I chociaż ten blog nie tryska nowoczesnością, nie mam czasu na grzebanie w html'ach, CSS'ach, wordpresach czy bloggerach, to chciałabym nadrobić postami. Życzcie mi proszę powodzenia i do zobaczenia w następnym poście. A w między czasie możecie znaleźć mnie na Instagramie, gdzie możecie podglądać moją codzienność.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram